Nieśmiałe wyznania czytelniczki.
Blog > Komentarze do wpisu

"Listy śpiewające" Agnieszka Osiecka

 

Na całych jeziorach - ty,
o wszystkich dnia porach - ty.
W marchewce i w naci - ty,
od Mazur do Francji – ty.


Na co dzień, od święta - ty.
I w leśnych zwierzętach - ty.
I w ziołach, i w grzybach
nadzieja, że to chyba – ty...


We wróżbach i w kartach - ty.
Na serio i w żartach - ty.
W sezonie i potem,
przed ptaków odlotem – ty, ty, ty...

 

Jeśli jest na sali ktoś, kto jeszcze nie zna powyższej piosenki i nie potrafi nucić jej tęsknej melodii, to uprasza się o szybkie zaaplikowanie sobie solidnej dawki muzyki spod znaku Agnieszki Osieckiej. Niesamowite, że w dorobku zaledwie jednej pisarki-poetki natrafić można na taką ilość pięknych utworów: wyjątkowo harmonijnych literacko i muzycznie. Są pełne lirycznego lata, złotej polskiej jesieni, zimowych szarości i wiosennych nadziei – poezja życia oprawiona z wyczuciem w muzyczne ramy. O czym to ja dzisiaj?

 

„Listy śpiewające” Agnieszki Osieckiej nie są śpiewnikiem, choć zawierają również teksty wielu znanych utworów. Tytuł ten nic mi nie mówił, gdyż jak się okazało jestem za młoda (jeszcze się to zdarza!) i nie mogę pamiętać telewizyjnego programu transmitowanego pod tym właśnie szyldem. Otóż od roku 1963 Osiecka pisała spektakle dla Teatru Telewizji, gdzie poczesne miejsce zajmowały zgrabnie wplecione w fabułę piosenki (muzykę dla tego projektu komponował wówczas Adam Sławiński, z tego co mi wiadomo).

 

"W Listach pragnęliśmy w sposób smutny i śmieszny opowiedzieć o trudnościach, z jakimi stykają się ludzie przy próbach osiągnięcia głębszego porozumienia (...). Chcieliśmy też słowem i muzyką opisać pejzaż naszej ojczyzny bławatno zielonej". *

 

Siedem scenariuszy takich telewizyjnych spektakli składa się na wspomnianą tutaj niewielką książeczkę, którą z przyjemnością czytałam w chwilach wolnych od urlopowania, a w duchu nuciłam sobie znane piosenki tam znalezione, oddając się wspomnieniom własnym. Jeśli miałabym wartościować znajdujące się w tym zbiorze teksty, to zdecydowanie najlepszy w moim odczuciu okazał się pierwszy czyli „Pijany zając”. Był i zabawny, i ciepły, i wzruszający, i taki akuratnie wakacyjny jak lubię. Idealnie współgrał z moimi aktualnymi nastrojami. Jednak w każdej z tych siedmiu historii odnaleźć można mnóstwo celnych i wnikliwych obserwacji natury ludzkiej, pośmiać się z nieporozumień ujętych w zabawne dialogi, zadumać się nad drobiazgami, które oddalają nas od innych, odnaleźć ducha epoki PRL w postaci kombinatów czy kulturalno-oświatowych zabawiających wczasowiczów i mnóstwa innych smaczków tego rodzaju.

 

Historie są krótkie, ale liryczne. Niepiękne zdarzenia można jednak pięknie opisać. I pani Agnieszka Osiecka to potrafiła, jak mało kto. Do tej książki będę wracać. Polecam i Wam skosztować tych literackich drobiazgów scenicznych, niesłusznie zapomnianych, za wcześnie przykurzonych!


PS. Zdjęcie książki okazało się niedostępne w zasobach internetowych, więc uzupełnię je dopiero, gdy powstanie takowe czyli najwcześniej,gdy aparat fotograficzny wróci z wakacji ;) Chyba, że zapomnę.

niedziela, 08 sierpnia 2010, maioofka
2010/08/08 01:39:24

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: ultramaryna, 213.134.148.*
2010/08/08 20:08:17
Zainteresowałaś, bardzo zainteresowałaś. Poszukam. Znam "Na całych jeziorach ty" i inne piosenki, ale też chyba muszę sobie zaaplikować trochę muzyki :)

Masz cudowny szablon bloga!
Pozdrawiam!
-
maioofka
2010/08/09 21:13:44
Ultramaryna, mnie zaskoczyło bardzo, że piosenki Osieckiej pochodzą z jakichś fabularnych całości - przyjemnie wzbogacają te historie w liryzm, a przecież świetnie funkcjonują również jako samodzielne szlagiery.
Dobrze mnie nastroiła ta książka, więc życzę równie udanej lektury :)
-
2010/08/09 21:22:59
a mnie się bardzo podoba płyta Raz Dwa Trzy z płytami Osieckiej
-
maioofka
2010/08/10 00:25:53
Kasia.eire
U mnie króluje 'Pięć oceanów' z zebranym dorobkiem Osieckiej :) Ale czytanie jej opowieści o ludziach jest równie przyjemne.
Teraz czytam:
poczytnik.wordpress.com



Kontakt: rwanie.bzu@gmail.com





monitoring pozycji