Nieśmiałe wyznania czytelniczki.
Blog > Komentarze do wpisu

"Daisy Miller" Henry James

Już dawno temu powinnam poświęcić kilka słów tej niepozornej z wyglądu książce Henry James'a. Ale widać łatwiej jest mi narzekać na niezbyt udane lektury, niż polecać i zachwalać te lepsze sztuki. A właśnie takim, bardzo przyjemnym obrazkiem obyczajowym, okazało się opowiadanie o Daisy Miller czyli młodziutkiej Amerykance podróżującej po Europie drugiej połowy XIX wieku.

 

Sam autor dorastał w Stanach Zjednoczonych, jednak sporą część swojego dorosłego życia spędził w krajach Starego Świata. Choć kulturowo tak podobni, obyczajowość obu półkul różni się dość znacząco, jak wynika z jego obserwacji. Amerykanów charakteryzuje tutaj prostolinijność i pewna niewinność, zaś mieszkańcy naszego kontynentu, uwięzieni w sztywnym gorsecie konwenansów, poruszają się tylko w jasno określonych granicach wyznaczających wszelkie aspekty towarzyskiego życia. Kiedy rodzina Daisy mówi co myśli, bez zbędnego kluczenia i nadrabiania formą, napotkani Europejczycy wprost przeciwnie: wyrażają swe sądy nie w oparciu o własne spostrzeżenia czy upodobania, ale w kontekście 'innych'. Liczy się dla nich reputacja czyli to jak jest się odbieranym przez konkretne kręgi społeczne, a nie faktyczne zepsucie czy wady charakteru. Tytułowa bohaterka dość beztrosko poczyna sobie w tym 'ułożonym' towarzystwie, choć nie może liczyć na pobłażanie z ich strony.

 

James skonfrontował w tej książce pewne uprzedzenia, które jego zdaniem, wpływały na wzajemne postrzeganie się mieszkańców obu półkul. Choć Nowy Świat reprezentuje młodość i świeżość w osobie panny Miller, to nadal nie budzi ona jednoznacznej sympatii. Sednem tej historii jest bowiem niemożność zrozumienia się, nie zaś wyższość jakiejś kultury nad inną jak sądzę. Co ciekawe, postaci często charakteryzowane były, czy to przez narratora czy innego bohatera, nie bezpośrednio ale posiłkując się świadectwami zasłyszanymi czyli ni mniej ni więcej tylko pogłoskami. Taki zabieg dodatkowo podkreśla znaczenie reputacji i opinii społecznej w kształtowaniu wszelkich relacji i pozycji towarzyskiej, która tak bardzo zależy od ścisłego przestrzegania pewnych narzuconych reguł. Współczesne społeczeństwa również przestrzegają określonych norm i w opraciu o nie osądzają każdego, książka ta zatem jest nadal aktualna mimo zmieniającej sie scenografii epok.

 

Przede wszystkim jest to jednak bardzo ciekawy portret ludzi i czasów. Ze względu na niepokaźny rozmiar, może bardziej adekwatnie byłoby nazwać to 'portrecikiem', ale i tak jest on wart uwagi. Pisarz ma lekkie pióro, którym żywo i dość zabawnie oddaje wszelkie niuanse obyczajowe. Nakreślił także wyraziste i barwne sylwetki, a pojawia się ich całkiem sporo jak na tak drobny utwór. Czytałam z prawdziwą przyjemnością i zamierzam kontynuować znajomość z panem James'em w przyszłości.

wtorek, 01 czerwca 2010, maioofka
2010/06/01 01:17:28

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: czytanki anki, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/06/01 08:42:27
Dokładnie to samo wydanie było u mnie w domu;) Pasjami przerysowywałam suknię z okładki:) A kiedy już dorosłam do lektury, to nie mogłam książki znaleźć. Muszę przeszukać stare pudła, na pewno gdzieś tam tkwi. A Jamesa znam jedynie z kilku ekranizacji, chyba najbardziej podobał mi się "Portret Damy."
-
maioofka
2010/06/02 13:27:13
Wydanie nie jest oszałamiające, ale w Polsce klasyka światowa jakoś nie ma szczęścia. Nawet poślednim czytadełkom czy romansom się lepiej powodzi w tym względzie. Trochę ostatnio Świat Książki ładnych tomów wypuścił i chwała im za to :)
Ekranizacje powieści James'a starałam się omijać z daleka, chcąc najpierw poznać książki, więc nie wiem jeszcze jak wypadły. Ale właśnie dostałam "Portret damy", więc będę czytać i oglądać w końcu :)
-
Gość: czytanki anki, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/06/02 14:40:01
Może te ładne okładki mają zachęcić do zakupu książek o wątpliwej jakości;) Co do Świata Książki to ostatnio wznowił kilka pozycji w lepszej czyli mniej odpustowej szacie graficznej.
Jak to jest, że wydania prozy anglosaskiej są takie miłe dla oka - chyba nie widziałam na amazonie brzydkiej okładki...
-
maioofka
2010/06/02 20:40:12
Wiem, że Świat Książki także potrafi popsuć wizualnie książkę, ale ostatnimi czasy wydają w takich bardziej 'ekskluzywnych' seriach klasykę światową i prezentują się te opasłe tomy pięknie :) Do tej pory książki np. Austen czy sióstr Bronte dostępne były tylko w seriach broszurkowych, romansach lub skaju. Na Zachodzie nawet te tanie kieszonkowe edycje wyglądają przyzwoicie, a często są ozdobione ilustracjami!

Może masz rację, że kolorowa okładka jest częścią marketingu i ma sprzedać książkę "mimo wszystko". Ale szkoda...
-
kornwalia.mikropolis
2010/06/03 18:19:34
Oj, nie zaglądałam, a tu zmiany estetyczne ;)
Wiesz, mnie Daisy znudziła jednak. Ku mojemu zaskoczeniu, bo "Portret damy" podobał mi się niezmiernie (film też mi się podobał), a Daisy wydawała mi się taką nudną osóbką... Ale miałam wtedy z 10 lat mniej, może to jest powód...
-
peek-a-boo
2010/06/03 23:15:56
Pamietam te ksiazke jako lekture z czasó studiow, całkiem przyjemna zreszta. James pozstał dla mnie mistrzem niuansu. Niuansu którego złożonośc nie do konca udało mi sie pochwycic. A czytałas moze zbeletryzowana biografie Henriego napsana przez Lodge'a? Tytuł brzmi "Autor, Autor".
-
maioofka
2010/06/04 17:31:36
Kornwalia,
"Portret damy" dopiero przede mną, więc nie mam porównania tak naprawdę. Ale sam styl pisarza bardzo mi przypadł do gustu: zabawnie, malowniczo i głęboko zarazem. Taki przemyślany w każdym calu, ale nie obciążający tym czytelnika.

Peek-a-boo,
Też pozostało we mnie wrażenie, że pod tą pozornie prostą historią kryje się jeszcze mnóstwo treści. Może następnym razem zrozumiem więcej ;)
Lodge'a nie czytałam nic (niestety!), ale dziękuję za nowy trop. Właśnie robię rekonesans, gdzie by tu niedrogo nabyć - strasznie jestem ciekawa tej książki już :) Sam tytuł słyszałam co prawda, ale nie wiedziałam że to powieść biograficzna o autorze "Daisy...".
Teraz czytam:
poczytnik.wordpress.com



Kontakt: rwanie.bzu@gmail.com





monitoring pozycji